Joanna Julia: Róża, cześć witam dziękuję że zgodziłaś się ze mną porozmawiać jesteś jedną z tych studentek z których wyjątkowo jestem bo nie poszłaś na etat postawiłaś postanowiłaś jednak zostać przy swoim biznesie online po naszej współpracy.
Więc powiedz mi czym się zajmujesz i gdzie mnie w ogóle znalazłaś.
Róża Bielecka: Cześć Asiu bardzo mi miło że możemy dzisiaj porozmawiać. Więc tak, ja zajmuję się generalnie grami dla dzieci, to są gry terenowe. Jest to zestaw listów w formie PDF. Czyli tak naprawdę jest to po prostu produkt cyfrowy, który rodzic drukuje i rozkłada albo w domu albo na dworze. No i to jest taki zestaw listów, który dzieciaki na początku dostają. Pierwszy list i mapę i potem idą od punktu do punktu od zagadki do zagadki, aż rozwiążą wszystkie zadania i dojdą do celu. Także tym się zajmuje na co dzień, a jeżeli chodzi o to gdzie cię znalazłam, to myślę że to już było mocno ponad rok temu i ja głównie z twojej wiedzy korzystam, jeżeli chodzi o newslettery. No jak to w życiu bywa,zapisujemy się do mnóstwa newsletterów dlatego, że był jakiś darmowy Webinar darmowy eBook i potem się z tego wypisujemy. A tutaj faktycznie… Przyznaję że sumiennie przez ten rok czytałam i wiedzę, którą tam przekazywałaś i przypadki które tam opisywałaś.
No i właśnie nadszedł taki moment że w którymś z newsletterów opisałaś tak
bardzo dokładnie któryś z przypadków swoich studentów, rozłożyłaś totalnie na czynniki pierwsze. Tam był chyba nawet Webinar do obejrzenia i kiedy go obejrzałam to poczułam właśnie że okej, faktycznie. Skoro ktoś jest w stanie wyciągnąć takie liczby i ma podobnie jak ja produkt cyfrowy, to ja chcę spróbować, ale właśnie to był też moment w którym widziałam, że no mi jakby już nie działają. Te wszystkie właśnie darmowe webinary, darmowe produkty, tylko ja potrzebuję, żeby ktoś mnie wziął i poprowadził za rękę. No i to był też moment w którym właśnie zdecydowałam się na to, że chcę się umówić z tobą na konsultację jeden na jeden. No i decyzja została podjęta.
Joanna Julia: Super bardzo się cieszę. Przeprowadź mnie proszę troszeczkę przez liczby, przede wszystkim jakie sukcesy zauważyłaś odkąd rozpoczęły naszą współpracę?
Róża Bielecka: Rozpoczęłyśmy naszą współpracę w wakacje i pamiętam że to było mniej więcej w połowie sierpnia i to był moment w którym ja też podjęłam taką decyzję, bo to też jest bardzo istotne, że ja chcę działać i jak zaczęłyśmy rozmawiać to ja po prostu wiesz… Słuchałam tego co mówisz i od razu chciałam działać więc to był taki tryb turbo…Ja wiem że to jest analiza klienta tutaj i podjęłam decyzję, że przez te dwa tygodnie że się skupiamy i na koniec robimy kampanię trzydniową czyli przez trzy dni, wysyłamy maile do klientów… i to był też moment kiedy ja przez te trzy dni zarobiłam więcej niż przez cały lipiec i to był moment w którym ja wiedziałam, że okej da się. Jeżeli ja się skupię, jeżeli ktoś poprowadzi za rękę to będą tego efekty. Trzy dni jakby cały miesiąc, to w ogóle było dla mnie absolutnie niewyobrażalne. Przez pierwsze trzy dni takiej współpracy z Tobą zarobiłam znacznie więcej niż miesiąc wcześniej sama próbując. Tak tak dokładnie tak.
Niezwykle istotne to było to, że to był też moment kiedy ja zmieniłam swoje podejście jeżeli w ogóle chodzi właśnie o pracę zdalną, pracę cyfrową. Że jakby to nie ma być dla nas obciążenie, mamy korzystać z tego co nam teraz świat daje, mamy to dopasować do tego co jest teraz.
I dlatego też postawiłam na to że to nie ma być już w kulcie zapierdolu, że tak to ujmę wprost tylko to ma być w kulcie tego że ja działam robię to co chcę ale mam też tę przestrzeń na odpoczynek. Ja też mam małe dzieci więc to było dla mnie turbo ważne, żeby mieć w te wakacje dla nich czas i to było chyba dla mnie też największe odkrycie że ja zrobiłam te kampanie, która faktycznie przyniosła mi większy zysk niż cały poprzedni miesiąc. To było w ogóle podczas weekendu, kiedy ja dokładnie wtedy wyjechałam z moimi dzieciakami pod namioty i tylko sobie to obserwowałam chociaż nie – w sumie wtedy nie miałam nawet zasięgu, ale jak wróciłam to tylko sobie zobaczyłam podsumowanie wyników i miałam takie jakby Wow można to robić i wcale nie trzeba być dwadzieścia cztery na dobę z telefonem w ręku tylko można też mieć życie. No to były dwie ścieżki takie dwa najważniejsze wnioski po tak naprawdę dwóch tygodniach współpracy.
Joanna Julia: Okej to jak się czułaś, bo ja pamiętam jak mi wtedy powiedziałaś że “Przepraszam nie było mnie bo byłam pod namiotami” A jednak widzisz że jesteś w stanie zarobić 4 – 5 – 6000 zł. Po prostu będąc w ogóle wyłączona, tylko dzięki temu automatowi który wtedy stworzyłyśmy.
Róża Bielecka: Tak no to to była ogromna zmiana i to był też moment kiedy wiedziałam że idziemy w to dalej. Jakby ja chcę się angażować i zobaczyć jakie będą tego wyniki jakie będą wnioski kolejne. No i nastał tak naprawdę wrzesień i to było to wtedy, zaopiekowałyśmy się inną gałęzią czyli wtedy zaopiekowałyśmy się bardziej reklamami, które wiedziałam że będą totalnie lecieć na automacie, bo ja też ani nie mam potrzeby ani nie chcę żeby to wyglądało tak że potem się siedzi i codziennie sprawdza, analizuje.
Jasne, co pewien czas dajemy sobie przestrzeń na analizę i poprawki. Ale głównie to, co zrobiłyśmy raz, a porządnie – totalnie zmieniając Landing Page, o wiele więcej rozmawiając z klientkami, wykonując te prace na starcie – sprawiło, że potem mógł działać automat. Wrzesień był po prostu kolejnym podwojeniem moich zysków z sierpnia.
Był taki moment zawahania, jeszcze we wrześniu pamiętam, czy to nie jest moment, że powinnam pójść na etat. No bo przecież mam dwójkę dzieci, chcę o nie mocno zadbać. One są w prywatnych placówkach, to wszystko kosztuje. Jest to w ogóle nierealne, żeby w dużym mieście, we Wrocławiu, żyć na poziomie, na jakim ja chciałam żyć i jaką im chciałam edukację zapewnić, zarabiając 3-4 tysiące. Było dla mnie jasne, że potrzebuję, aby te kwoty były większe. I faktycznie, był ten moment zawahania.
No, bardzo mi pomogły nasze konsultacje. Przycisnęło mnie to do tego, że to ma sens, że robisz dobrą robotę. Tylko właśnie nie poddawaj się w tym i dalej, lecąc na automacie i poprawiając poszczególne elementy, doszłyśmy do pięknego wyniku. Tak, bo w październiku dobijamy teraz do 20 000 na automacie, a to jest coś, czego ja mogę z ręką na sercu powiedzieć, że sobie jeszcze dwa miesiące temu nie wyobrażałam. Dużo się mówi teraz o manifestacji.
Ale słuchajcie, no nie ma nic bez działania. Jeśli jest ktoś, kto was prowadzi systematycznie – bo to jest też bardzo ważne, że to nie jest spotkanie raz na miesiąc, tylko co tydzień mamy kontakt – to wtedy masz naprawdę chęci, motywację i determinację do tego, żeby to dopiąć. Także magiczny październik, ale też wiem, że teraz już to tak naprawdę może wyglądać, że to nie jest ani zmyślone. Jeżeli się skupisz i masz kogoś, kto cię w tym wspiera, to takie wyniki jesteśmy w stanie wykręcić po prostu.
Joanna Julia: Jasne powiedz mi jak dużo czasu musiałaś poświęcać żeby dobyć do 20 000 na miesiąc w porównaniu na przykład do pracy którą musiałabyś robić na etacie. Jak to oceniasz jako mama?
Róża Bielecka: Na pewno przyznam, że to nie jest cały etat. Moje dzieciaki są w placówkach, w przedszkolach, maksymalnie 7 godzin, więc ja mam tutaj maksymalnie 6 godzin na pracę. A też zajmuję się innymi rzeczami, więc ciężko mi tak określić dokładnie, ale naprawdę to jest kilka godzin dziennie i to nie jest już to zarzynanie się. Jest to o wiele bardziej przyjemna praca.
Joanna Julia: Okej dobrze czyli czy podpisałabyś się pod takim zdaniem, że dzięki współpracy ze mną postanowiłaś że nie wracasz na etat bo po prostu te sprzedaż na automacie się pojawiają i w zasadzie jest tylko lepiej i lepiej z miesiąca na miesiąc?
Róża Bielecka: Zdecydowanie jakby nie nie wrócę na etat bo widzę efekty po prostu namacalne efekty po współpracy z tobą po tym mentoringu. Widzę że da się.
Joanna Julia: Super, bardzo się cieszę Twoimi sukcesami.
Powiedz mi jakie były twoje największe wyzwania przed rozpoczęciem współpracy z nami?
Róża Bielecka: Myślę, że największym takim wyzwaniem to był ogólny chaos i brak systemu. Czyli jakby, ja chciałam wszystko. Myślę, że to jest w Polsce zupełnie normalne, że zaczynający przedsiębiorca zajmuje się wszystkim, jest po prostu człowiekiem orkiestrą. Jeżeli w tym orkiestrowaniu nie ma żadnego systemu, żadnego przemyślenia, jak to ma wyglądać, to jest kręcenie się w kółko i to zajmuje trzy razy więcej czasu, a efektów jest dwa razy mniej. Więc jakby to tutaj bardzo był potrzebny ten system.
I faktycznie, nawet jak ja już tę wiedzę miałam po części, bo już w takich projektach uczestniczyłam, to ja nie miałam wyników. Miałam sklep, który kosztował mnie naprawdę sporo, ale oferta nie była dopasowana do klientów i gdzieś tam właśnie brakowało mi też takiej systematyczności. Kogoś, kto faktycznie pomagał mi w tym w regularny sposób, jak u Ciebie w Mentoringu. Tak jak mówiłam, żaden kurs nic nie da. Za to bycie w kontakcie, takim bezpośrednim z drugim człowiekiem, który ma swoje doświadczenie, to jest bardzo ważne. Bo nawet jak ja te projekty już miałam wcześniej, to one dotyczyły trochę innego okresu. Tam było post-pandemiczne i pamiętam doskonale, że podczas naszej pierwszej rozmowy ty też przedstawiałaś mi, jak to aktualnie wygląda. I to było też coś, co mnie bardzo kupiło. Że czasy się zmieniają, ty masz tę aktualną wiedzę na czym się skupić, bo coś, co 4 lata temu działało, coś, co dwa lata działało, coś, co nawet rok temu działało… już teraz być może nie zaklika, więc trzeba być na to uważnym. A my nie mamy czasu też, żeby na wszystkie fronty się rozglądać, co jest teraz w trendach, i tutaj swoją wiedzą na pewno mi zaimponowałaś, że pokazałaś mi, że to teraz w ogóle nie jest istotne… Nie opowiadaj o swoim produkcie cały czas, tylko porozmawiaj z klientkami, czego one potrzebują. No i to właśnie tego mi brakowało, żeby ktoś spojrzał z boku i powiedział: słuchaj, robisz super robotę, ale trzeba to poukładać. Zmieniłyśmy również pewne inne aspekty strategii marketingowej, żeby wspomóc te sprzedaże.
Tak, tak, to prawda. Myślę, że u mnie takim też kluczowym momentem była właśnie analiza rynku na początku, czyli rozmowy z klientkami. Coś, przed czym może nie że się broniłam, ale miałam wrażenie, że ja już to wszystko wiem, bo ja już przecież w tym działałam… Ja już rozmawiałam z tymi osobami… No nie, ty mi dałaś skrypt, który poprowadził mnie w rozmowach z klientkami tak, że one dosłownie mówiły mi, jakie są ich potrzeby. Coś, co potem mogłam wykorzystać właśnie w kampaniach reklamowych dosłownie jako cytaty.
Joanna Julia: Okej, a jakbyś miała powiedzieć co ci najbardziej pomogło w tej w tej współpracy ze mną… Jaka jedna lub dwie rzeczy były takie kluczowe według ciebie?
Róża Bielecka: Ja myślę, że to jest to, o czym już wspomniałam. To było niezwykle ważne, czyli ten kontakt z Tobą jeden na jeden i analiza mojego przypadku – mojego sklepu, mojej strony, moich social mediów bezpośrednio. Każdy z nas ma troszeczkę inny produkt, w inny sposób się komunikuje, i to, że mogłyśmy porozmawiać bezpośrednio o tym, czego moi klienci potrzebują.
Tak, to prawda, to była w ogóle szybka reakcja na szczęście i gdzieś tam właśnie ta rozmowa, która była po prostu analizą tego: okej, co się stało i jakie mamy rozwiązania. Nie czekanie na to, aż to już tam się zawali do zgliszczy, tylko: dobra, to poprawiamy. To, to zostawiamy na przyszły miesiąc – to też było cenne, bo ja jestem osobą, która by najchętniej zrobiła wszystko na raz, tutaj i teraz. A też było cenne właśnie to, żeby czasami usłyszeć, że: nie, to nie jest w tym momencie potrzebne, możemy się tym zająć za miesiąc i sklep nie padnie. A o wiele lepiej jest wykorzystać teraz te szanse, te potrzeby teraz, to, nie wiem, święto czy potrzebę klientów, czyli takie stanowcze też powiedzenie: opanuj się. Potrzebujemy teraz się skupić na czym innym – to też było korzystne. Ja ci dam konkretne wskazówki, jak poprawić tę kampanię, popatrzyłyśmy sobie dokładnie, co jest w twojej kampanii, co działa, co nie działa.
Joanna Julia: Poprawienie zajęło Ci chyba jedno popołudnie. Co się stało z kampanią po tych poprawkach?
Róża Bielecka: No i faktycznie wtedy kampania zaczęła mocno, mocno rosnąć. To był właśnie ten październik, kiedy zobaczyłam, że bardzo doprecyzowane, konkretne, ale wciąż małe zmiany – bo to czasami są naprawdę małe zmiany, ale bardzo potrzebne – sprawiły, że kampania wystrzeliła. To było właśnie kolejne dwukrotne zwiększenie wyniku wrześniowego. To było piękne.
Joanna Julia: Czyli jedna z tych konsultacji jeden na jeden poprawiły była na tyle decydująca że byłaś w stanie zarobić 20 000 i jednak nie iść na etat?
Róża Bielecka: Tak, można tak powiedzieć. Jedna nasza rozmowa, ogrom moich wniosków i potem kilka godzin, żeby to po prostu poodhaczać po kolei i pozmieniać, a efekty przyszły bardzo szybko.
Joanna Julia: Super powiedz mi co byś powiedziała osobie, która myśli o współpracy ze mną i która właśnie ogląda ten film?
Róża Bielecka: Podsumowując to wszystko, zdecydowanie powiedziałabym, że absolutnie nic nie da wam takiego zaopiekowania i takich wyników jak mentoring. Żaden darmowy e-book, żaden nawet płatny kurs, żadne warsztaty – bo to jest zawsze kierowane w jakiś sposób do pewnej grupy. A każdy przypadek jest indywidualny i to zaopiekowanie może wam najbardziej na świecie dać progres. Także jeżeli tylko macie motywację i chcecie działać, i macie właśnie jakiś produkt cyfrowy, jakąś usługę, albo macie trudność, że nie wiecie, jak się za to zabrać, nie wiecie, jak ułożyć ten system – to rozmowa jeden na jeden i nic innego, żadne masowe, grupowe rzeczy, tylko właśnie to, że ktoś się wami zaopiekuje, chociaż na start… Chociaż jedna konsultacja…
To prawda, miałyśmy więcej niż jedną konsultację, ale już ta pierwsza rozmowa, pamiętam, że miałam w głowie takie „pyk, pyk, pyk”, że okej, faktycznie to jest takie oczywiste, ale ja tego nawet nie widziałam jeszcze. To trzeba zrobić to i to – i to ułożyło nam plan działania.
No jednak praca jest pracą, więc czasami jest ciężej, czasami dzieciaki się rozchorują, czasami zdarzy się życie i nie wiem, auto się zepsuje. Pamiętam, jak kiedyś na konsultacje przyszłam 20 minut później, bo dzieciaki coś tam właśnie… Więc to jest życie. Ale to właśnie, że mamy osobę, która co tydzień nas wspiera, nawet tak naprawdę, jak się coś dzieje alarmowego, to jest ktoś z tyłu. Jak długo piszesz do mnie, że jest jakiś problem.
Joanna Julia: Ile czekasz na odpowiedź i żebyśmy się umówiły na taką jeden na jeden?
Róża Bielecka: Dobra, pamiętam, że niektórzy często mówią, że to jest tak, że wiecie, że jest 24 godziny na odpowiedź. No to nie, to tutaj jest zdecydowanie krótszy czas i myślę, że nigdy nie czekałam dłużej niż godzinę, żeby dostać odpowiedź od ciebie. I to często też na przykład nie była jakaś, wiecie, lakoniczna odpowiedź na zasadzie, że „zrób to” czy cokolwiek, tylko to było czasami: „Okej, to zdzwońmy się”, „Okej, to tu masz głosówkę 10-minutową i tam masz wytłumaczone”. Albo to było też bardzo cenne, czyli nagrania ekranu, kiedy ty wchodziłaś na przykład na moją kampanię i mówiłaś, przewijałaś się ekran i po prostu nagrywałaś z głosem: „Tu jest taki punkt do poprawy, tutaj można na to zwrócić uwagę, to jest troszeczkę za duże”. To były bardzo konkretne porady i to było wizualne też dla mnie, więc ja nie musiałam się zastanawiać.
Joanna Julia: Czy myślisz że gdyby nie te konsultacje jeden na jeden i ta taka pomoc na każdym etapie to byłabyś teraz na etacie?
Róża Bielecka: Istnieje takie ryzyko. Każdy z nas chce zaopiekować się sobą, swoimi dziećmi, swoimi zobowiązaniami finansowymi. Czasami też nie wierzymy do końca w swoje możliwości i często to jest jak, nie wiem, jak z siłownią, jak z czymkolwiek, gdzie trzeba wykonać jakąś pracę. Dopóki nie zobaczymy wyników, to jest nam ciężko uwierzyć. Tutaj faktycznie przyznaję, że te wyniki przyszły dosyć szybko, i to w dużej mierze właśnie na automacie, więc to po prostu tylko napędza do działania dalej.
Joanna Julia: 20 000 na automacie, jak jesteś matką i masz małe dzieci, według ciebie da się zarobić przy mojej pomocy?
Róża Bielecka: Tak, ale faktycznie samemu byłoby o wiele ciężej, bo te gotowce, te konkretne informacje, które ty przekazujesz, dopasowane do danego przypadku, to samemu byłoby bardzo ciężko to osiągnąć. Albo jeszcze inaczej: to na pewno zajęłoby o wiele, wiele więcej czasu po prostu. Więc jakby, jak też chce ktoś sobie zaoszczędzić czas, po prostu nie czekać pół roku, aż to zaklika, on sobie sprawdzi, skontroluje i tak dalej, tylko chciał mieć te wyniki szybciej – to mentor właśnie jest tą drogą. Ktoś powie ci tu i teraz, i w miesiąc zrobicie robotę półroczną jak nic.
Joanna Julia: Powiedz mi jeszcze na koniec gdzie ludzie mogą dowiedzieć się o tobie więcej?
Róża Bielecka: Serdecznie zapraszam na Instagram, głównie na konto Roza_Bielecka, albo na stronę RozaBielecka.pl. Tam możecie dowiedzieć się więcej o moich grach i też o podejściu, jeżeli chodzi o rodzicielstwo bliskości, uważności, edukację przygodową. Także serdecznie zapraszam.
Joanna Julia: No właśnie bo my nie zatrzymujemy się tutaj na tym etapie 20 000 na miesiąc tylko lecimy dalej.
Róża Bielecka: Tak jest zdecydowanie.
Joanna Julia: Róża, bardzo ci dziękuję za twój czas i widzimy się na konsultacji.
Róża Bielecka: Pięknego dnia życzę w takim razie







