Joanna Julia: Dorota Hej!
Dorota Sierakowska: Cześć cześć.
Joanna Julia: Jesteś finansistką, inwestorką, a także autorką książek i seryjną przedsiębiorczynią. Opowiedz, co tak naprawdę robisz, bo twoje CV jest naprawdę imponujące!
Dorota Sierakowska: Można powiedzieć, że moje życie jest bardzo ściśle związane z inwestycjami i finansami. Już na studiach założyłam pierwsze przedsiębiorstwo – był to magazyn o inwestowaniu dla studentów. Wtedy faktycznie jeszcze w Polsce, jak ja chodziłam na studia, było bardzo mało materiałów pisanych przystępnym językiem. Było dużo podręczników, dużo anglojęzycznych treści, ale po polsku było mało, jeśli chodzi o taką edukację finansową. Chcieliśmy razem z przyjaciółmi tę lukę uzupełnić.
Ten magazyn powstał spontanicznie, ale od razu ruszył bardzo mocno, był też często czytany, więc widziałam, że faktycznie jest potrzebny. To było moje pierwsze zderzenie z przedsiębiorczością i zaczęłam dostrzegać, jak duży ma to sens i jaka to jest świetna przygoda.
Później zaczęłam pracować na rynku kapitałowym w jednym z największych domów maklerskich w Polsce. To też wynikało z moich doświadczeń dziennikarskich i przedsiębiorczych, dlatego że w swoim magazynie pisałam o inwestowaniu w surowce, czyli właśnie o złocie, o ropie, o kawie. Akurat w mojej branży była potrzebna taka wiedza, czyli też bardzo szybko tak naprawdę wręcz zaproponowano mi pracę w domu maklerskim. Wykorzystałam tę sytuację, dzięki czemu też poznałam w ogóle cały rynek inwestycyjny w Polsce od podstaw, nawiązałam wiele wspaniałych znajomości, które przecież trwają do dzisiaj.
Z edukacji finansowej nie rezygnowałam, bo później też robiłam wiele różnych projektów, miałam nawet bloga podróżniczego. W ostatnich latach wróciłam do edukacji finansowej. Oczywiście, w międzyczasie faktycznie napisałam też książkę w branży inwestycyjnej o inwestowaniu w surowce. A w ostatnich latach skupiam się najbardziej na edukacji, na tworzeniu społeczności inwestycyjnej dla kobiet, czyli na Girl Money Club. To już jest wspaniała, duża społeczność, której prowadzenie mnie bardzo cieszy.
Joanna Julia: No właśnie, tutaj wspomniałaś coś o blogu podróżniczym, bo tak naprawdę twoja droga do finansów i inwestowania zaczęła się od marzeń o podróżowaniu i tego, że wiedziałaś, że podróżowanie naprawdę dużo kosztuje.
Dorota Sierakowska: Tak, zwłaszcza takie podróżowanie, którego pragnęłam. Chciałam podróżować daleko, chciałam podróżować też pod żaglami, bo zawsze mnie fascynowało żeglarstwo, jachty, pływanie katamaranem w egzotycznych miejscach. Wiedziałam, że muszę mieć na to pieniądze i wiedziałam też, że będę musiała je samodzielnie zarobić, co w sumie wyszło mi na dobre. Faktycznie, to było tak, że moja droga do większych pieniędzy to była droga przede wszystkim przez moje marzenie.
Zresztą, bardzo często powtarzam, że w zasadzie w dbaniu o pieniądze najważniejsze jest to, żeby wiedzieć, po co to się robi. Czyli żeby nie mieć takiego przekonania, że musimy mieć jakąś określoną kwotę na koncie, żeby nie narzucać na siebie presji, że musimy być po prostu cały czas bogatsi, bogatsze. Chodzi o to, żeby żyć tak, jak chcemy, czyli te pieniądze powinny być naszą drogą do takiego radośniejszego, bardziej spełnionego życia, do życia, w którym czujemy się też bezpiecznie, czujemy niezależność, czujemy, że możemy faktycznie żyć, jak chcemy.
Dlatego właśnie te podróże były zawsze dla mnie taką mocą napędową, taką siłą napędową, bo po prostu wiedziałam i nadal zresztą wiem, że uwielbiam po prostu się przemieszczać. Uwielbiam poznawać nowe miejsca na świecie, uwielbiam też wracać w te stare miejsca, które kocham.
Joanna Julia: A które to miejsca twoje ulubione?
Dorota Sierakowska: No, w ostatnich latach to głównie Katalonia, okolice Barcelony, uwielbiam, ale też jestem ogromną fanką Nowego Jorku. Tęskni mi się już za Azją Południowo-Wschodnią, już bym tam chętnie wróciła. Takich miejsc jest dużo, więc moje marzenia nie ustają.
Joanna Julia: Bazą wypadową jest Polska, czy dobrze rozumiem, że masz bazę w Polsce?
Dorota Sierakowska: Mieszkam w Warszawie i w ogóle Warszawa to jest też miasto, które bardzo lubię, bo moim zdaniem Warszawa ma po prostu taką fajną energię. To też jest bardzo dynamiczne miasto, w ostatnich latach w szczególności to widać, dużo się tutaj dzieje. Więc ja bardzo lubię Warszawę, ale zwłaszcza w okresach zimowych to może nie jest najcieplejsze i najbardziej słoneczne miejsce do życia, więc zazwyczaj wtedy staram się przynajmniej na jakiś czas uciec do ciepełka.
Żeby przesłuchać cały wywiad Joanny i Doroty, kliknij tutaj







